poniedziałek, 16 listopada 2015

mój skrzat...

     Wczoraj uczestniczyłam w 10. już spotkaniu szyciowym grupy Poznań Szyje. Jak zwykle było niezwykle miło, smacznie (ciasta były przepyszne!) i szyciowo. Tematem spotkania było Zimowe Otulenie. Powstawały więc ciepłe sukienki, płaszcz, czapy i kominy, pościel w kolorowe guziki, torebka i świąteczne dekoracje.
Z uwagi na pewnego wirusa, który mnie dopadł niepostrzeżenie długo zastanawiałam się nad sensem mojej obecności na spotkaniu. Po głębszych przemyśleniach, wróżeniu z fusów i tym podobnych działaniach ostatecznie zdecydowałam, że zmierzę się z wyzwaniem - najwyżej wcześniej niż pozostali opuszczę gościnne progi Zakładu. Dlatego też tym razem wybrałam się na spotkanie bez maszyny. Postawiłam na ręczne szycie. W efekcie powstał taki oto zabawny skrzat - na wzór skandynwaski gnomów, z ukrytymi pod czapą maleńkimi oczkami. Mięciutki, milutki i bardzo brodaty. Ma wielki nochal i szpiczastą czapę zakrywającą maleńkie oczka. W nogi włożyłam druciki kratywne dzięki czemu skrzat zasiadając na skraju parapetu lub półki może założyć nogę na nogę :). Wielką brodę zrobiłam z włóczki czesankowej, którą nafilcowałam na polarowy korpus.
Polubiłam go, a Wy?

skrzat, gnom skandynawski

skrzat

skrzat - hand made by ThimbleLady

26 komentarzy:

  1. Nie rozumiem pytania?! A Ty Aniu robisz mając założoną nogę na nogę? :) Skrzat siedzi sobie na zrobionym przeze mnie siedzisku z wikliny papierowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SkarZat jest uroczy , tylko z tym koszykiem taka pozycja , jednoznacznie mi sie skojarzyła ;)

      Usuń
  2. Uroczy brodacz...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny, ale on chyba nie zauważy Świąt ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) no tak oczka są, ale ukryte pod przepastną czapą :)

      Usuń
  4. Ależ jest piękny! Taki mroczny trochę, super! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki ten skrzat :-) Jesteś bardzo kreatywna :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki śmieszny:)))) Miałam kiedyś podobny kapelusz! Mąż mówił, że wyglądam jak żołnierz radziecki sprzed I wojny światowej;)))
    Kuruj się kobieto!!!
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uroczy z tą czapą na nochalku :) Zapachniało mi już świętami :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  8. skrzat jest rewelacyjny! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Super :) ostatnio sama próbuję działać hend mejdowo, ale daleko mi do Ciebie zdolniacho :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super! Cute and so creative! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudny skrzacior tez takiego sobie uszyłam bo uwielbam je :) zapraszam w w moje skromne progi http://hogata-filcowe-cudenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :-)