środa, 11 listopada 2015

wspomnienie letniego szycia...

     Zieleń za oknem ustąpiła miejsca magii jesiennych kolorów, a te z kolei  wycofały się cichutko i niemal niepostrzeżenie. Drzewa już w większości zgubiły liście, deszcz stuka o szyby, wiatr zrywa czapki z głów. Nie narzekam,  bo tegoroczne upały mocno mnie wyczerpały, poza tym lubię ten nieco senny czas. Jedynie czego mi teraz brakuje to naturalnego światła, błękitu  nieba i promieni słońca. Dziś już o 15 zapanował mrok… Zdecydowanie za krótki to był dzień ! 

Mimo zaistniałych zmian pozostanę jeszcze przez moment w atmosferze końca lata, kiedy to dopuściłam się przerobienia bawełnianej bluzki/tuniki na ostatnie ciepłe dni. Bluzka była mi spora za duża, ale tkanina w drobną czarno-białą kratkę za bardzo mi się podobała, aby pozostawić ją na dłużej w szafie. Naturalna, przewiewna, łatwa w użytkowaniu. Zwęziłam boki. Wyprułam, a następnie zmniejszyłam pask w talii. Musiałam jeszcze nieco zmniejszyć dekolt. Wyprułam więc gumokoronkę i wszyłam nową, tylko nieco krótszą. 

tunika

Do tuniki dobrałam czarne rurki i chabrowe baleriny. Resztę dopełniła soczysta zieleń trawy J



Tunika - przeróbka by ThimbleLady, spodnie - nn, baleriny - Jenny Fairy

22 komentarze:

  1. Piękna tunika! Świetnie spożytkowałaś taki piękny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Lubię tak wykorzystać zasoby do ostatniego kawałeczka :)

      Usuń
  2. Świetna tunika , bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie w niej wyglądasz :) na pewno się przyda na przyszłe lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. No tak na przyszłe lato będzie idelna.

      Usuń
  4. Bardzo ładnie. Fajnie tak samemu móc uszyć, to co się zamarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak, to fajna umiejętność ;)

      Usuń
  5. Balerinki mi się najbardziej podobają, ale tunika również interesująca :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Butki są wygodne, a to najważniejsze :)

      Usuń
  6. Świetna tunika, wyszło super i jeszcze u Ciebie tak ciepło, fajnie powspominać takie ciepłe dni...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu. W chłodne, jesienne dni troszkę tęskno za słonkiem.

      Usuń
  7. Romantyczna ta tuniczka... Taka dziewczęca:)))
    O tej porze roku, takie letnie zdjęcia ratują mi życie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tak, to taki elekarstow na pochmurny, deszczowy dzień.

      Usuń
  8. Chciałabym tak sobie "machnąć" co zamarzę, bo w sklepach zazwyczaj nie znajduję wymarzonych rzeczy, albo z kolei cena powala na kolana. Także podziwiam Twój kunszt kolejny raz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dzięuję bardzo. A może warto zmierzyć się z nauką szycia?

      Usuń
  9. Wdzięczna i dziewczęca ta tuniczka. I byłaby z niej śliczna sukienka...no, może gdyby jej dodać kilka centymetrów dla takich starszych bab, jak ja ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Oj tak jak dla mnie, to ona musiałby być zdecydowanie dłuższa :)

      Usuń

Witam Cię gościu miły w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania.