wtorek, 28 listopada 2017

torba i kosmetyczka z ognistym wnętrzem...

Ostatnio pisałam o podarku dla kuzynki, dziś kolejne wyzwanie - podarek dla przyjaciółki. 
Tym razem już nie miałam tak dużych dylematów - postanowiłam uszyć solidną torbę na zakupy. Duża i pakowna torba potrzebna jest chyba każdej pani domu, a takiej która będąc moją równolatką ma czwórkę wnucząt to już szczególnie J
Osoby tu zaglądające zapewne zauważyły, że kolejno moich bliskich obdarowuję włsnoręcznie uszytymi torbami (tu) (tu) (tu) i (tu). Nie jestem zapaloną ekolożką, ale na sercu leży mi dobro planety na której żyję, powietrza którym oddycham, wody którą piję. Przerażają mnie tony śmieci produkowane przez człowieka, tworzywa przez setki lat nie ulegające degradacji, duszący smog i pyły w powietrzu.  Na tyle ile to możliwe staram się dbać o swoje otoczenie i przynajmniej nie dokładać mu zbędnego balastu. Przerabiam opatrzone ciuchy, słoiczki lub puszkę po kawie przemalowuję, ozdabiam i przechowuję w nich szyciowe drobiazgi, ciekawą butelkę zmieniam na wazonik, staram sie szerokim łukiem omijać foliowe siatki. Niewiele to w skali globalnej, ale zawsze to lepsze niż nic.   

Ale wracając do tematu głównego - materiałowej torby. Pamiętam z dzieciństwa, że wybierając się na zakupy na pobliski ryneczek lub do sklepu społemowskiego zabierało się ze sobą siatkę uszytą z tkaniny, uplecioną ze sznurka lub jak w filmie "Poszukiwany, poszukiwana" z  przedziwnie rozciągającej się materii, która niewypakowana miała wielkość woreczka śniadaniowego, a obciążona potrafiła ciągnąć się aż do ziemi. Jedynie w Pewexie dostawało się foliowe siateczki z charakterystycznym logo. Wtedy to było coś. No niemalże towar luksusowy :)   

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

Torbę dla przyjaciółki uszyłam z grubej drukowanej bawełny. Ma solidne, dłuższe rączki umożliwiające targanie siaty zarówno w dłoni jak i na ramieniu. Do tego ogniste czerwone wnętrze z czarnym drobnym nadrukiem. Wewnątrz naszyta jest  spora kieszeń na drobiazgi - klucze, portfel, telefon... 

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

Wzmocniony i usztywniony spód oraz boki nadaje torbie odpowiednią formę i pakowność.

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

Jak już wspominałam w poprzednich wpisach - nie lubię wyrzucać skrawków tkanin pozostałych po szyciu dlatego też i tym razem z resztek postanowiłam uszyć jeszcze kosmetyczkę do kompletu również z praktyczną kieszonką wewnątrz - a co mi tam J!

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger

Podarek został ciepło przyjęty, w pełni zaakceptowany i jak zauważam - obecnie jest mocno eksploatowany co bardzo mnie cieszy!

efectyinspiracji, e-fectyinspiracji, ThimbleLady, torba na zakupy, ekotroba, kosmetyczka, jak uszyć?, shoperka, ecobag, shoperbag, blog o szyciu, sewingblog. sewingblogger
Torba + kosmetyczka - made by ThimbleLady

środa, 15 listopada 2017

chustecznik ze starej fotografii...

Jesień, którą tak bardzo lubię to poza magicznymi kolorami, lśniącymi kasztanami, czerwoną jarzębiną i dynią pod każdą postacią, to także czas infekcji. Katar to dla mnie jeden z trudniejszych do przejścia objawów przeziębienia. Zatkany nos = niemożność oddychania. Nie znoszę tego. Duszę się, nie mogę spać, a jak już nawet przysnę to budzę się zmęczona z niedotlenienia. Ale cóż robić, gdy już dopadnie?! Ano trzeba sobie jakoś radzić. Kropelki, maści, parówki z olejkami, no i chusteczki oczywiście. Tony chusteczek.
Oczywiście nie tylko mnie to dopada - choć to żadna pociecha :).
Ale dlaczego o tym wspominam? Ano dlatego, że potrzebowałam pomysłu na drobny podarek dla kuzynki. Moi bliscy zazwyczaj oczekują ode mnie ręcznie robionych upominków dlatego z pewnym wyprzedzeniem muszę ogarnąć temat. Lniana torba na zakupy już była, podobnie jak ręcznie zdobione akcesoria kuchenne czy kolorowe poduchy. Co więc zrobić? Ostatecznie to właśnie nabyta infekcja „natchnęła” mnie do działania! Chustecznik zdobiony techniką decoupage


chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji

Dotychczas zazwyczaj bawiłam się w zdobienie prostokątnych chusteczników.  Tym razem jednak w moim ulubionym sklepie dla hobbistów był jakiś pogrom i na półce pozostał tylko jeden chustecznik  na dodatek w kształcie kostki. 

chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, technika serwetkowa, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji

Na początek fragmenty chustecznika pomalowałam ciemną, grafitową farbą. Po wyschnięciu całość pokryłam jasną farbą bazową. Do ozdobienia wybrałam serwetkę z czarno-białym nadrukiem przypominającym stare fotografie. Dzieciaczki w strojach z minionej epoki wyglądają uroczo. Nie są cukierkowe, ale mają w sobie jakiś czar. Szarość starych fotografii podkreśliłam dodatkową przecierając formę drobnym papierem ściernym co sprawiło, że spod serwetki wyłoniły się grafitowe cienie. Na zakończenie dodałam półperełki wokół otworu chustecznika, domalowałam drobniutkie kropeczki i... podarek gotowy!

chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, technika serwetkowa, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji

chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, technika serwetkowa, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji

chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, technika serwetkowa, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji

chustecznik, decoupage, decoupage na drewnie, chustecznik decoupage, technika serwetkowa, ręcznie robione, pomysł na prezent, hand made, efectyinspiracji, e-fectyinspiracji
chustecznik decoupage - hand made by ThimbleLady

poniedziałek, 30 października 2017

co zrobić z resztek bawełnianych tkanin?

     Pamiętacie moje etui na szydełka, które w ubiegłym roku uszyłam z zalegających skrawków bawełny (tu)? Jak się okazało był to strzał w dziesiątkę. Sprawdza się wyśmienicie. Metalowe i plastikowe szydełka, których mam niezwykle dużo jak na osobę, która dopiero w planach ma naukę szydełkowania, znalazły swoje stałe miejsce w tkaninowym domku. Etui zwinięte w rulon i przewiązane doszytą tasiemką zajmuje niewiele miejsca w szufladzie. Szydełka z kolei nie wypadają i nie haczą. Po rozwinięciu ukazuje się prostokąt z wąskimi, ale wysokimi kieszonkami/przegródkami, w których swobodnie można umieszczać szydełka wg własnego klucza - np wg rozmiaru. No prawie ideał. Prawie, bo przygotowując się do szycia nie wzięłam pod uwagę faktu, że kilka szydełek jest nieco krótszych i po umieszczeniu w przegródce zapadną się w wgłąb. A że przegródka wąska, to trochę trudno je wyjąć. Musiałabym przynajmniej przeszyć kilka centymetrów powyżej dolnej linii kieszeni, aby spłycić nieco kilka przegródek, no ale ponieważ naukę szydełkowania odłożyłam "na przyszłość", to i głębokość kieszonek obecnie nie spędza mi snu z powiek :). Ale dlaczego o tym wspominam? Ano właśnie...
     Ponieważ moja przygoda z szyciem trwa bezustannie, to i worek z resztkami tkanin staje się coraz większy, bo jakoś nie mam serca wyrzucać ich do śmieci. Patchwork jak wspomniałam wyżej to dobry sposób na ich zagospodarowanie. Dlatego co jakiś czas zaglądam do worka z resztkami i zastanawiam się coby z nich uszyć. Tym razem trafiła się konkretna okazja. Szydełkująca koleżanka szepnęła mimochodem, że potrzebowałaby etui na swoje akcesoria do dziergania. A skoro miałam sporo kolorowych łatek i sprawdzony już wzór na etui - wystarczyło tylko siąść do maszyny i uszyć. I tak też zrobiłam...

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent

Tym razem z wora z resztkami wybrałam łatki łączące w sobie biel, róż, szarość i niebieskości. Trafiły się serduszka, kwiatki, kropeczki i paski.
Udało się wyciąć równej szerokości prostokąty. Zszyłam je, potem usztywniłam flizeliną. Do wewnętrznej warstwy przyszyłam kieszeń, którą następnie przestebnowałam tworząc wąskie przegródki. Potem przypięłam tasiemkę do wiązania i połączyłam obie części w całość.

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent

I znów powstał bardzo prosty patchwork, ale kto wie może pewnego dnia wzniosę się na wyżyny swoich możliwości i popełnię bardziej skomplikowane patchworkowe dzieło. A tymczasem prezentuję Wam sympatyczne w swej prostocie dziewczyńskie etui na szydełka.

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent

e-fectyinspiracji, etui, etui na szydełka, etui z takniny, jak uszyć, rękodzielnictwo, pomysł na prezent
Etui na szydełka - made by ThimbleLady

poniedziałek, 23 października 2017

moja kolekcja naparstków cz.13 Madera / my thimble collection part.13

Pragnę donieść, że o kolejny piękny naparstkowy okaz powiększyła się moja kolekcja. Tym razem to barwne maleństwo dotarło do mnie aż z Madery. Nazywana wyspą wiecznej wiosny i pływającym ogrodem, górzysta, wulkaniczna portugalska wyspa położona na Oceanie Atlantyckim pełna quintas - dawnych rezydencji książąt i arystokratów, które obecnie w większości są wygodnymi hotelami kusi klimatem i niepowtarzalną atmosferą. Dla fanów piłki nożnej - wyspa na której urodził się jeden z najbardziej znanych piłkarzy Cristiano Ronaldo  :).

naparstek, naparstek kolekcjonerski, naparstki, moja kolekcja naparstków, Sankt Petersburg, thimble, thimbles, my thimble collection, e-fectyinspiracji, efectyinspiracji,

Ręczne hafty, wędrówki wzdłuż lawendowych ścieżek, pełne emocji zjazdy w wiklinowych koszach , bujna egzotyczna roślinność - storczyki, afrykańskie strelicje, słodkie banany, papaja, nadmorskie wysokie klify, z których można skakać prosto do lazurowego oceanu. Błogo, pięknie i klimatycznie.
Podobny jest też naparstek z tego urokliwego miejsca. Pełen barw, wysokich wzniesień i magicznego błękitu nieba. Oj zawitałabym tam choć na kilka chwil...

naparstek, naparstek kolekcjonerski, naparstki, moja kolekcja naparstków, Sankt Petersburg, thimble, thimbles, my thimble collection, e-fectyinspiracji, efectyinspiracji,
moja kolekcja naparstków / my thimble collection

wtorek, 17 października 2017

jesienne klimaty...

Za co lubię jesień? Bo, że lubię to wiadomo! Lubię za magię kolorów, za szelest liści pod butami, za cudowne w dotyku kasztany, za grona jarzębiny, za zupę dyniową i placuszki z dyni. Lubię też za kojący zmysły stukot kropli deszczu o szybę i parapet, pod warunkiem oczywiście, że jestem w domu, w ciepełku...
Kasztany zbieram namiętnie i nigdy nie mam ich dość, jedynie rozsądek mnie troszkę powstrzymuje. Rozkładam je po mieszkaniu, w pracy na biurku, chowam po kieszeniach, od kilku lat robię też z nich nalewkę na stawy.
Z kolei jeśli chodzi o dynię to kiedyś jej wręcz nie znosiłam, podobnie zresztą jak szpinaku i zalewajki. Takie moja jedzeniowe traumy. Gdy byłam dzieckiem zostałam zmuszona do zjedzenia szpinakowej papki bez smaku. Brr na samo wspomnienie aż mnie otrząsa. Podobnie miałam z dynią. Mama koleżanki poczęstowała mnie słodko-kwaśną zupą dyniową. Stała nade mną i głosem nieuznającym sprzeciwy zachęcała mnie do jej zjedzenia. Zupa nic a nic mi nie smakowała. Tylko przez grzeczność i trochę ze strachu jej nie wyplułam. Przez lata nie mogłam na te dania patrzeć i nikt żadną siłą nie był w stanie zmusić mnie do ich degustowania. Wszystko się zmieniło gdy dorosłam i sama zaczęłam eksperymentować w kuchni. Dziś zarówno szpinak (najlepiej świeży, a jeśli mrożony to tylko w całych listkach) jak i dynię uwielbiam. Oba dania w wersji na pikantno z czosnkiem, pieprzem cayen, odrobiną kurkumy. Jedynie do zalewajki nie potrafiłam się przekonać i po tej jednej nieudanej próbie nigdy więcej jej nie próbowałam.
Dlatego jeśli słyszę słowo jesień to myślę dynia i kasztany :) Gdy więc tylko lato zaczyna pomaleńku się wycofywać ustępując miejsca jesieni z uwagą wypatruję dyniowych piękności. W tym roku jedną taką spotkałam na swojej drodze do pracy. To była taka trochę niepokorna i ciekawa świata dyńka, bo jedną z gałązek wypuściła poza ogrodzenie. Najpierw pojawiły się listki, potem żółty kwiat, a z niego pomaleńku zaczęła wyrastać żółta kuleczka. Gdy mijałam ją w drodze do pracy niemal z każdym dniem była większa i większa. Uśmiechałam się na jej widok. Pewnego dnia już jej nie zobaczyłam. Zapewne wylądowała na czyimś talerzu...

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, w drodze

No aż mi się nieco smutno zrobiło. Ale też oczami wyobraźni zobaczyłam parującą na talerzu, pełna smaku i energii dyniowa zupę. Tego już nie dało się powstrzymać :). "Na straganie w dzień targowy" znalazłam dwie wielgachne dyńki. Jedna ładniejsza od drugiej. Nabyłam spory kawał tej zielonej i zabrałam się za gotowanie.

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, na straganie, zupa dyniowa

Zainspirowana dyniowym dniem w trakcie gotowania zupy ufilcowałam sobie własną, maleńką dyńkę. Mam nadzieję, że co jak co, ale tej to już mi nikt nie zje... chyba...  ;)

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, na straganie, zupa dyniowa, hand made, filcowanie, filcowanie na sucho, włóczka czesankowa, rękodzieło, moje s(T)worki,

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, na straganie, zupa dyniowa, hand made, filcowanie, filcowanie na sucho, włóczka czesankowa, rękodzieło, moje s(T)worki,

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, na straganie, zupa dyniowa, hand made, filcowanie, filcowanie na sucho, włóczka czesankowa, rękodzieło, moje s(T)worki,

I jeszcze kilka jesiennych kadrów zrobionych zanim mój ukochany aparat fotograficzny padł całkowicie i nieodwracalnie...

e-fectyinspiracji, dynia, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastoroje, dekoracje

Poznańska Cytadela z kasztanowymi alejkami. To tam w tym roku zbierałam wielkie kolczaste kule, z których wyłaniały się cudne kasztany.

e-fectyinspiracji, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastroje,

e-fectyinspiracji, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastroje,

A tu kilka fotek z blokowiska, na którym mieszkam. Jak widać i w takim miejscu jesień potrafi zachwycać...

e-fectyinspiracji, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastroje,

e-fectyinspiracji, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastroje,

e-fectyinspiracji, jesień, jesiennie, kasztany, jarzębina, jesienne nastroje,

Pozdrawiam Was jesiennie, słonecznie, kolorowo i dyniowo ;)