Zakończyłam szycie drobiazgów na aukcję. Okazało się jednak, że fantów jest już w nadmiarze i Kura d. zaproponowała mi przesłanie ich do mamy Grzesia - co też niniejszym czynię. Przesyłka gotowa – w poniedziałek wyruszy pod wskazany adres.
Celem przygotowywanej aukcji jest zebranie pieniędzy na budowę podjazdu dla Grzesia. Składając grosz do grosza możemy wspólnie sprawić, że zarówno dla Grzesia jak i dla jego mamy dzień będzie jaśniejszy, a noc spokojniejsza.
Mam nadzieję, że znajdą się nabywcy, którzy zasilą konto Grzesia i dadzą mu szansę na lepsze, wygodniejsze życie. Wszystkie uszytki naładowane są pozytywną energią, która - wierzę, że przyniesie nowym właścicielom odrobinę radości J.
Do tego uśmiechnięty Czeburaszka alias Kiwaczek – jedna z postaci bajkowych z mojego dzieciństwa.
No i serduchowe zawieszki, które mogą z powodzeniem spełniać również rolę poduszeczek do igieł J.
A tu cała gromadka gotowa do wysyłki.
Od dwóch tygodni walczę z trudną do spacyfikowania infekcją (albo to kolejne powikłanie poboreliozowe?!) dlatego teraz aplikuję sobie chwilę odpoczynku i zabieram się wreszcie za kieszonki dla małych siłaczy z Marzycielskiej Poczty.
Serdecznie Was pozdrawiam.
Serdecznie Was pozdrawiam.








