Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batyst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batyst. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 czerwca 2014

maxi sukienka.../maxi dress

     Skąpana w promieniach czerwcowego słońca, ukrywająca się w soczystej zieleni z malowanym kwieciem na sukience…



     Rzecz będzie o sukience właśnie. Miała być kiecka w stylu lat ’50 z dopasowaną górą, rozkloszowanym dołem, na sztywnej halce i z szarfą w pasie. No ale jak wiadomo szewc bez butów chodzi. Buty na upartego miałam, ale sukienki to już nie i czasu na jej uszycie też nie! Pozostało więc coś szybciutko zakupić lub ewentualnie przerobić. Ostatecznie znalazłam coś co mimo, że całkowicie odbiegało od zaplanowanego fasonu, to jednak wpasowało się w okazję i moje gusta. Delikatny batyst usiany kwiatami niczym barwna łąka, na jeszcze delikatniejszej halce z szerokim pasem podkreślającym talię na przedzie i licznymi gumkami na całej szerokości pleców. Musiałam ją nieco zmniejszyć i dopasować, ale urok malowanych kwiatów wart był wszelkich trudności związanych z przeróbką.




     Sukienka w ten upalny dzionek spisała się na medal, zwiewna, lekka i na dodatek nie specjalnie niegniotąca się – no niemal ideał J


sukienka w kwiaty malowana - nn, nabyta w sklepie NooNah 
baleriny - Jenny Fairy