wtorek, 22 lipca 2014

kolejna maxi sukienka.../the next maxi dress

     Upał nie odpuszcza… Czuję się jak naleśnik na rozgrzanej patelni. Chowam się w cieniu, sączę wodę z cytryną i marzę o lekkim wieczornym deszczyku, który da mi wytchnienie, a roślinkom upragnionej wody. Potem znów może być słonecznie i ciepło… Lubię lato, ale tropikalne upały nie są dla mnie, szczególnie gdy moje funkcjonowanie ogranicza się do betonowej pustyni dużego miasta. Asfalt rozgrzany do czerwoności ugina się niczym plastelina pod naciskiem stóp przechodniów, środki komunikacji miejskiej od samego rana wypełnione wonią ”wczorajszego dnia” – miejskie, letnie uroki…
     Między innym z uwagi na te osłabiające mnie upały, nie uszyłam ostatnio nic nowego. Swą współpracę z maszyną ograniczam do przeróbek rzeczy, które zalegają w szafie. Wybieram z niej tylko lekkie, zwiewne okrycia. Dziękuję niebiosom, że w moim miejscu pracy nie obowiązuje dress code! Gdyby teraz ktoś kazał mi przyodziać się w równiutko skrojony i dopasowany kostium, bluzkę z kołnierzykiem ściśle okalającym szyję, pończochy i pełne buty na obcasie – płakałabym rzewnymi łzami! Na szczęście mam spora dowolność. Na co dzień więc najchętniej wybieram wygodne, zwiewne i jak na mnie – całkiem kolorowe sukienki. 


     Ciemnogranatowa sukienka z cienkiej bawełny to wybór na dzisiejszy dzień. Długość maxi to bezapelacyjnie moja ulubiona długość dla letnich sukienek. Czuję się w niej naprawdę komfortowo.


     Do tego cienkie ramiączka, podwyższony stan i niekrępujący ruchów delikatnie trapezowy dół. Turkusowe, lawendowe i jasnożółte malowane kwiaty dają wrażenie lekkości i rozświetlają ciemną płaszczyznę sukienki. 



Chabrowe buty i pazurki dopełniają całość.



     No i można mierzyć się z kolejnym dniem. A kto wie może nie będzie aż tak upalny… czego sobie i wszystkim, nie przepadającym za miejskim skwarem życzę :).


Do następnej sukienki J...

 maxi sukienka -Pussycat London, baleriny - Jenny Fairy, bransoletka - diy

31 komentarzy:

  1. moja rusałeczko, niczym dzieci-kwiaty - CUDNIE!
    Ja na szczęście rower wyjęłam, więc tramwajowe "zapaszki spod paszki" omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Elu za miłe słowa! Oj tak rower przy takiej aurze to bardzo dobry wybór

      Usuń
  2. łada sukienka, też lubię maxi i mam kilka

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest piekna!!!! Do tego tło ciemnogranatowe - lubię sie w tym tygodniu z tym kolorem :D Rozmieszczenie kwiatostanu mi się podoba, na prawdę cudna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ten zestaw kolorów najbardziej przypadł mi do gustu

      Usuń
  4. Na moim monitorze sukienka wydaje się być czarna, ale skoro jest granatowa, to podoba mi się jeszcze bardziej!
    Również się roztapiam i tak samo cieszę się, że nie muszę chodzić w uniformie w te dni, bo chyba bym zemdlała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na moim monitorze też sukienka wygląda na czarną, ale zapewniam, że w rzeczywistości jest ciemnogranatowa :)

      Usuń
  5. Pazurki masz śliczne! Sukienka też piękna! U mnie tez wygląda jak czarna, ale w takiej wersji tez jest świetna!
    U mnie dzisiaj strasznie wieje...Może jakiś deszcz spadnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. deszczyk wieczorkiem na rozładowanie napięcia to fajna rzecz, a potem na nowo może świecić słonko :)

      Usuń
    2. Wieczorkiem może być, byle nie w środku dnia;)

      Usuń
  6. Bardzo lubię maxi. Ładnie w niej wyglądasz. Pozdrawiam ciepło, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za odwiedziny i zaproszenie

      Usuń
  7. Prześliczna sukienka! Szukam inspiracji na długą sukienkę - Twoja jest taka śliczna, że aż mam ochotę uszyć podobną :) Tylko kiedy?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie kiedy??? tez ciagle zadaję sobie to pytanie, doba ostatnio jakaś zdecydowanie za króka jest... ale jak się tak dobrze przyjrzeć to za dużo pracy z taka sukienką nie będzie, więc może warto się z nią zmierzyć

      Usuń
  8. Wow....śliczna, bardzo kobieca i to zestawienie kolorów...super. Żałuję, że ja nie przepadam za spódnicami i sukienkami...może czas to zmienić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i mimo wszystko zachęcam do spróbowania, osobiście przedkładam wartość wygodnych spodnia nad sukienką ale - szczególnie latem - sięgam po sukienki z lubością i przekonuje się do nich coraz bardziej

      Usuń
  9. Piękna sukienka i jeszcze piękniejsza sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zestawienie kolorow swietne i przede wszystkim pieknie w niej wygladsz Kasiu!! Buciki i paznokcie swietnie dopelniaja calosc ubioru!! Pozdrawiam Cie serdecznie i zycze dalszych wspanialych pomyslow i mniej upalow, bo one rzeczywiscie odbieraja chec do wszystkiego, nawet do pasji :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Elu za miłe słowa! no właśnie takie tropikalne upały całkowicie odbierają mi siły do działania, co nie znaczy oczywiście, że tęskno mi za chłodem - wręcz przeciwnie, ale choć o kilka stopni mniej i już byłoby idealnie :)

      Usuń
  11. Jak zwykle pięknie i kobieco! I wiemy też, że nie pracujesz w Merlinie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dziękuję.. ano tam nie pracuję ;)

      Usuń
  12. Świetna sukienka, ma piękny wzór, super w niej wyglądasz...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Basiu i również pozdrawiam

      Usuń
  13. Cudowna sukienka a tkanina obłędna☺
    Ślicznie Ci w niej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, oj tak tkanina jest bardzo ładna!

      Usuń
  14. Piękna! A ta tkanina naprawdę cudowna.

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczna sukienka, ale gdyby była cała kolorowa byłaby jeszcze piękniejsza :)

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :-)