Podobno to nasza podświadomość kształtuje zmiłowanie do niektórych kolorów i niechęć do innych. Osobiście bardzo lubię biel i czerń. Często wybieram brąz, oliwkę i wszelkie odcienie szarości.
W roli głównej brąz.
Analitycy kolorów określają go nudnym, smutnym a nawet depresyjnym. Ponoć wybierają go ludzie, którym brak pewności siebie i stabilizacji, dla których przyszłość to niepewność i lęk, którzy uciekają przed życiem w jakąś inną sferą - głównie pracę, której poświęcaj całą swoją energię. I w tym są rzetelni, odpowiedzialni i pracowici. Hmmm ciekawe.... Ja sięgam po niego niezwykle często.
Dla mnie brąz to pełne blasku kasztany, gorąca czekolada, cukierki o wdzięcznej nazwie Kukułki, lśniące futro brunatnych niedźwiedzi, bursztyn.
Sukienka/tunika, którą mam na sobie ma bardzo smakowity odcień - taki mocno czekoladowy. Niewątpliwym jej atutem jest to, że wykonana jest z bawełnianej koronki, co sprawia, że jest niezwykle wygodna i nie gniecie się. Głęboki dekolt na plecach i całkiem spory na przodzie ozdobny jest sznureczkami z nawleczonymi koralikami w malowane kontury róż. Dla kontrastu - biała bluzka z rozszerzanymi rękawami i tasiemką wokół dekoltu. Uszyłam ją z kreponu ponad rok temu, swoje w szafie odleżała - a więc teraz czas na jej inaugurację – bo moim zdaniem – białych bluzek nigdy za wiele! A żeby analitycy kolorów nie mieli tak ławo z rozłożeniem mnie na czynniki pierwsze, dodałam barwny akcent w postaci apaszki, która swą intensywnością idealnie wpisuje się z aktualny trend ferii kolorów.
tunika - per una; legginsy - no name; buzka - hand made;
kozaki - Oxy's, apaszka - India Shop, pierścionek i kolczyki - India Shop
Kolory, a sprawa polska:)) Coś w tym wszystkim jest...Ja zawsze mam taki kolor,do którego NAGLE zaczyna mnie ciągnąć. I wcale nie w ciuchach, po prostu przyciąga mą uwagę, gdziekolwiek występuje(może być nawet na śmietniku). Tunika Bardzo ładna. Koronka:)
OdpowiedzUsuńświetne kolczyki i apaszka - mam ostatnio też mocna ochotę na coś naaaaaprawde pomarańczowego!
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ten niby grzeczny look z niegrzecznym pomarańczem :)
Super ! Mandarynka świetnie ożywia całość... i ta śliczna biżu... Pięknie ! :)
OdpowiedzUsuńDobrze, że jest ta energetyczna apaszka, bo dla mnie ciemny brąz to trochę smutny kolor:)
OdpowiedzUsuńlubię brąz i szary na zimę, a beże na lato - z ta rzetelnością w pracy to muszę ten tekst pokazać mojemu szefowo jak się tak odzienę;-)swietna sukienka i dodatki:-)))
OdpowiedzUsuńśliczny szal i korale
OdpowiedzUsuńświetna sukienka
OdpowiedzUsuńTunika świetna, bardzo ładnie wyglądasz...ja nie przepadam za brązem ale czekolada, to tak....i świetnie dodałaś pomareańcz...pozdrawiam wiosennie,,,,,
OdpowiedzUsuńja nie lubię zieleni:)) ale ostatnio czuję,że zaczynam się do niej przekonywać...
OdpowiedzUsuńpomarańczowe dodatki fantastycznie ożywiły całość! sukienka ciekawa:))
Ciekawe co oznacza odziewanie się wyłącznie w kolor czerwony ;) Brązy i oliwki są śliczne i sama bym się tak ubierała, ale wyglądam w nich jak chora na chorobę morską ;))) A Tobie bardzo pierwszorzędnie w takich kolorach ;)
OdpowiedzUsuńLubie połączenie brązu i pomarańczu. Mam taką pomarańczową spódnicę - bombkę i latem noszę do niej brązową bluzkę koszulową i ogromniastą pomarańczowa torbę. Ale teraz jeszcze nie odważyłabym się jej wyciągnąć. Co w tym jest? Trudno zgadnąć. Twoje połączenie super. Szczególnie tren dekolt z tyłu.
OdpowiedzUsuńHmmm a mnie się brąz kojarzy ciepło i przytulnie...
OdpowiedzUsuńŚwietna kolorystyka :)
Sukienka/tunika świetnie podkreśla figurę. udane zestawienie kolorystyczne.
OdpowiedzUsuńWIELKANOCNE CANDY ze ZŁOTYM KROJEM! Z całego serca zapraszam do wspólnej zabawy. Życzę pięknego dnia i gorąco pozdrawiam. Ula
śliczna biżuteria...
OdpowiedzUsuńoo tak diabeł tkwi w szczególach! apaszka to swietny dodatek
OdpowiedzUsuńcudowny blog :)) dodajemy?
OdpowiedzUsuńsuperrrrrr ......... :) dobrze Ci w krótkich sukienkach :)
OdpowiedzUsuń