czwartek, 3 maja 2012

majówka i książki...


Nutmeg zaprosiła mnie do zabawy...  zaproszenie przyjęłam z radością, bo bardzo lubię czytać, choć prawdę powiedziawszy przez ostatnie pięć lat, tylko w okresie wakacji miałam czas na czytanie czegokolwiek poza literaturą ekonomiczną.

O jakiej porze dnia czytasz najchętniej?
Za czasów licealnych każdy moment był dobry na książkę.
Teraz czytam, gdy tylko uda mi się wygospodarować odrobinę wolnego czasu – najczęściej więc wieczorem, a gdy zdarzy się wolny weekend, to nadrabiam zaległości czytelnicze i wtedy po książkę sięgam w ciągu dnia...

Gdzie czytasz?
W domu – w pokoju lub na balkonie, w tramwaju, pociągu, coraz częściej w kolejce do lekarza... za to na pewno nie w samochodzie i autobusie, bo wtedy skaczące literki doprowadzają mnie do choroby lokomocyjnej...

W jakiej pozycji najchętniej czytasz?
Na siedząco lub leżąco.

Jaki rodzaj książek najchętniej czytasz ? 
Trudno mi wybrać jeden gatunek literacki, po który najchętniej sięgam. Lubię książki podróżnicze, psychologiczne, historyczne, biografie... Uwielbiam też poezje.
Od lat jestem fanką „Małego Księcia”, co jakiś czas wracam do „Mewy” Richarda Bacha, za czasów licealnych zaczytywałam się wszystkim co wyszło z pod pióra Edwarda Stachury. Lubię zarówno „Damę Kameliową” A.Dumasa jak i twórczość Charlesa Bukowskiego.

Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś?
„Coco Chanel życie intymne”

Co czytałaś ostatnio?
„Życie i nauka mistrzów Dalekiego Wschodu”

Co czytasz obecnie?
Coco Chanel życie intymne”

Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi?
Jeśli zakładką można nazwać bilet tramwajowy, kwitek ze sklepu, wizytówkę, ulotkę reklamową - to zdecydowanie używam zakładek, mam nawet taką jedną prawdziwą zakładkę, ale nigdy nie mogę jej znaleźć gdy jest potrzebna.

E-book czy audiobook?
W tej dziedzinie nie jestem nowoczesna, z tych dwóch możliwości wybieram trzecią -  tylko i wyłącznie książki w tradycyjnej papierowej formie, pachnące drukiem, szeleszczące, pozwalające mi na użycie wyobraźni

Jaka jest twoja ulubiona książka z dzieciństwa?
„Konik Garbusek” – do dziś pamiętam jak szlochałam nad jego losem
„Mały Książe”, którego kocham miłością niezmienną do dziś
„Ania z Zielonego Wzgórza” za prawdziwego rudzielca, ideały, otwartość

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej?
W czasach dziecieństwa chciałam być taka jak Ania Shirley lub Pollyanna J
Dziś nie mam takiej postaci literackiej. Fascynują mnie „prawdziwi” ludzie z ich słabościami, ograniczeniami i emocjami, może właśnie dlatego zaimponowała mi i pomogła na życiowym zakręcie postawa nie-literackiej postaci - Martyny Wojciechowskiej „Przesunąć horyzont” trafiłam na tę książkę w bardzo trudnym dla siebie momencie życia i - może to zabrzmi nieco dziwacznie, ale dała mi kopa do walki


Do zabawy zapraszam:

A Wy jak spędzacie ten najdłuższy weekend roku?




12 komentarzy:

  1. Ja spokojnie, trochę regeneruje siły, spacerek, książka, balkon, kawka....pozdrawiam ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, dlaczego ja nie czytam książek podróżniczych? O przepraszam, jedną przeczytałam, było ciekawie, fajnie itd. ale już po kolejne nie sięgnęłam..
    Muszę to zmienić.
    Poznań?

    OdpowiedzUsuń
  3. Po zdjęciach wydaje mi się, jakbyś była w Poznaniu? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za zaproszenie :)
    Zdjęcia piękne, musiała być niezła majówka :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. też uważam, że na czytanie dobra jest każda pora i każde miejsce:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak przeczytałam, że nie miałaś czasu na nic poza literaturą ekonomiczną... znam ten stan, współczuję, też był okres, że czytałam tylko to, co "zawodowe" i byłam chora.
    Poznań jest piękny na Twoich zdjęciach :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za nominację. Uwielbiam książki i z przyjemnością się podzielę :)

    Weekend majowy dość intensywny i szczęśliwie był pogodny, bo u mnie zapowiadali deszcze.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. "Mały książę"!- zapomniałam o moim bohaterze! :) I koniecznie muszę wreszcie poczytać Bukowskiego! Weekend mija deszczowo, nie jest pozbawiony obowiązków, a przyjemności trwały zbyt krótko. Ale cóż, nie marudzę, bo mam...fajne książki do czytania:D Pozdrowienia z Jury :D

    OdpowiedzUsuń
  9. longredthread5 maja 2012 15:35

    Też lubiłam Małego Księcia :) a majówkę spędziłam na Sardynii - przytyłam 2kg w tydzień :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudowne książki!!!!!

    ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★ ★

    pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. genialny kolaż z majówki! czy to u naszych sąsiadów?

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię gościu miły w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania.