niedziela, 26 grudnia 2010

świątecznie cz.I...




...miło, rodzinnie, radośnie, bezpiecznie...

     W domu zapach pierników i ciasta pomarańczowego, kapusty z grzybami, pieczonych ziemniaczków i tylko tego dnia tak smacznej ryby, barszczu z uszkami, zupy z tegorocznych borowików i najważniejszej dla mnie świątecznej potrawy - najpyszniejszych, jedynych w swoim rodzaju, jadanych przeze  mnie jeden jedyny raz w roku, dlatego chyba tak ważnych i wyczekiwanych - klusek z makiem, miodem i bakaliami!!! Istny rarytas!
    Potem przy odświętnie udekorowanym stole dzielenie się opłatkiem, życzenia, uśmiech na twarzach najbliższych i prezenty znajdowane pod choinką...
    
     Od kliku lat ten szczególny wieczór spędzamy z mamą u cioci i wujka, a potem wraz z nimi wyruszamy do kuzynek i gromadki ukochanych maluchów, które z każdym rokiem są coraz większe, ale wciąż radosne,  zabawne i troszkę szalone. Buziaki i uściski na powitanie z życzeniami przy samych drzwiach w stylu "zdrowia, szczęścia, pomyślności, połamania wszystkich kości...", przepychanka, któremu uda się siąść na moich kolanach... Uwielbiam obserwować z jaką radością odpakowują prezenty i wypróbowują ich możliwości. Jak śpiewają kolędy, uderzając na oślep w klawisze pianina, szarpiąc struny małej gitary i wydmuchując nutki na frażolecie. Już dziś tęsknię za ich uśmiechniętymi buziami, radosnymi, lekko przymrużonymi oczętami, gdy próbują wymyślić kolejną szaloną zabawę lub jakiegoś psikusa...




wigilijny opłatek, smażone ziemniaczki, pieczony karp, kapusta z grzybami, uszka, barszczyk, makiełki, słodkie pierniczki, lśniące w świetle kolorowych lampek bombki...



                Oliwka i Patrycja                                Oliwka, Mikołaj, Kuba (mój chrześniak) i ja

A ja tym razem niemal w całości  na oliwkowo. Dwuwarstwowa spódniczka o dość trudnej do opanowania długości midi, z haftowanym złotą nicią i cekinami paskiem i falbaną, ażurowy sweterek o zabawnym fasonie z półokrągłym dołem i takim samym wywijanym na zewnątrz kołnierzem z szerokimi rękawami (jak zwykle utrudniającymi  sięganie smakowitych kąsków przez szerokość stołu). Do tego bluzeczka w kolorze ecru i szeroki podkreślający talię pasek w kolorze ciemnej, butelkowej zieleni złożony ze szytych prostokątnych kawałków. Wisior i kolczyki to połączenie metalu i lśniących szkiełek w kilku odcieniach zieloni. 

 sweter - no name; spódnica - H&M; bluzka - New Look;
pasek - sklep z galanterią skórzaną; wisior - India Shop; kolczyki - India Shop
statyści: choinka, świąteczny stół z makiełkami, pyszne pierniczki (prezent od sąsiada)... 

13 komentarzy:

  1. Świetna świąteczna atmosfera u Ciebie....ślicznie z dzieciakami...a na oliwkowo bardzo ładnie....biżuteria śliczna...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. :) ale sympatycznie :) a takiego sercowego piernika to bym zjadła mimo pełnego świątecznych przysmaków brzucha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę Ci powiedzieć,że pięknie wyglądasz z uśmiechem!!!Styl ubioru taki cygański:)Lubię oliwkowy kolor(oliwki też)-pasuje do Twojej karnacji i koloru włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Azurowy sweterek przesliczny, a co do dlugosci midi, to masz zupelna racje - latwa to ona nie jest! Usmiechem ja oswajaj, usmiechem :)

    Szczerze zazdroszcze makielek, mysmy raz w domu w ciemno zrobili, bo nikt przepisu nie zna, wiec bardzo bym chciala sprobowac kiedys "oryginal". Ech, zoladek jeszcze ciezko zapracowany przerabianiem swiatecznych specjalow, a ja juz o jedzeniu mysle!

    OdpowiedzUsuń
  5. No!!!!! i uśmiech się pojawił :)) coś czułam, że jak się uśmiechasz to pięknie wyglądasz!! naprawdę pięknie. Powinnaś częściej to robić bo naprawdę dodaje Ci to uroku.
    Ogromnie podobają mi się te zdjęcia :)) Dzieciaki fantastyczne. Żałuję, że nie wpadło mi do głowy żeby cyknąć parę zdjęć moim "maleństwom".
    Oliwkowe zestawienie fajne a biżu superowo dobrana :))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Usmiechaj się jak najczęściej! :D Wyglądasz wtedy naturalnie i prawdziwie tak:)

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna ta spodniczka, tylko ty jakas smutna, zycze wiecej usmiechu, przy dzieciakach promieniejesz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam identyczne pierniczki na choince:)Bardzo fajna spódnica.

    OdpowiedzUsuń
  9. zapraszam do udziału w moim konkursie

    OdpowiedzUsuń
  10. Strasznie mi się ten zestaw podoba. I spódnica i sweterek i biżuteria :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudne zdjęcia :)
    Przepiękne masz córeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję ślicznie za pochwały dla uśmiechu na zdjęciach :) postaram częściej uśmiechać się do obiektywu, ale tak naprawdę to zasługa tch dzieciaczków, ich szczerość i naturalność zawsze wywołuje u mnie uśmiech

    bastamb: dziękuję bardz :)
    Nutmeg: pierniczki, są przepyszne, szczególnie, że robione z pełnym zaangażowaniem i ofiarowane ze szczerym uśmiechem
    Sivka: ja też lubię oliwki i te zielone i te czarne…;)
    Mrs_L : oj makiełki to jedyne danie, które rzeczywiście jadam raz do roku i chyba dlatego jest takie dla mnie szczególne, wyczekiwane i taaaakie smaczne ;)
    Nika: dziękuję :) no szkoda, że nie uwieczniłaś na fotka swoich „maluszków” w świątecznej aurze
    Rzaba: bardzo dziękuję:)
    Kaffiarka: Dziękuję, postaram się częściej uśmiechać
    Pani La Mome: bo pierniczki na choince to sama radość a na dodatek zawsze można coś niepostrzeżenie pochrapać
    justynjja.collection: dziękuję za zaproszenie
    saihqiba: ślicznie dziękuję:)
    Kolibertka: to niestety nie moje dziewczynki tylko córki mojej kuzynki, którą z wielką radością co roku odwiedzam po wigilii i bawię się z tą niesamowitą, szaloną i pełną pozytywnej energii czwórką dzieciaczków
    kawiarka18: dziękuję za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię gościu miły w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania.