poniedziałek, 13 września 2010

w murowanej piwnicy...

     Nie, nie, nie, tak łatwo nie poddam się jesieni!
Kiecka, t-shirt, sandałki, a żeby tak całkiem nie przestraszyć mijających mnie na ulicy ludzi, dla równowagi dodatkowo spodnie!



          „W murowanej piwnicy
            tańcowali zbójnicy.
            Kazali se piknie grać
            i na nózki pozirać. Hej!”

            Tańcowałbyk, kiebyk móg,
            kiebyk nie mioł krzywych nóg.
            A ze krzywe nózki mom,
            kie podskoce, to sie gnom. Hej!”













     Króciutka sukienka w różowo-białe lilie, na cienkich ramiączkach zapinana jest z tyłu na trzy niewielkie guziczki i co by pokazać – tak mam talię! - dodatkowo sznurowana na cieniutkie troczki.

Tak szczerze powiedziawszy poza bodaj jednym epizodem na plaży, sukienka ta nigdy nie była przeze mnie traktowana jako samodzielny element ubioru, tylko raczej pełniła funkcję tuniki, którą zawsze łączyłam ze spodniami ewentualnie legginsami. Dziś jak widać z białymi (moimi ulubionymi, które pewnie jeszcze nie raz tu zagoszczą!)


      Żeby jednak tak całkiem nie świecić golizną w raczej pochmurny dzień, dołożyłam do tego zestawu biały, wiekowy, ręcznie robiony sweterek. Dużym sentymentem darzę takie ręcznie robione cudeńka. Za pokute od dziergania palce, za emocje towarzyszące procesowi wytwarzania, za niepowtarzalność. Niestety - ja go nie robiłam – nad czym bardzo ubolewam - ale szydełka jakoś nie mogę opanować! Ręczne szycie – tak, maszyna – tak, haft – tak, szydełko i druty – zdecydowanie nie!
     Ten urokliwy, ażurowy sweterek oczywiście za bardzo mnie nie ochronił przed chłodem, ale lepiej to niż nic!
A sceneria piwnicy (!) – no nie żebym gustowała w takich klimatach - po prostu zeszłam tam w poszukiwaniu cieplejszych butów, które w piwnicy właśnie znalazły miejsce na letnie przechowanie ;)!

sukienko-tunika – Bay Irading Co; spodnie – no name; t-shirt – Top Shop; sweterek – vintage

sandałki – Bassano; kolczyki czaren różyczki i pierścionek z cyrkoniami – Rossmann :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :-)