środa, 15 września 2010

kolejna odsłona oliwki w secesyjnym stylu...





 […] Gdybym ujrzała kiedykolwiek taki film
Umarłabym ze śmiechu
Cisza zagrała, wokół nas się wzbił
Gołębi puch - perfidny kicz […]
          /„Gołębi puch”  M.Ostrowska/



     Kolejna oliwkowa odsłona i standardowo na zdjęciach nie specjalnie widoczna.
Długa spódnica, od kilku już ładnych lat wisząca w mojej szafie, przeżywa druga młodość. A jeszcze niedawno chciałam się jej pozbyć… Szeroka falbana wykończona koronką nadaje jej lekkości i kobiecości, a satynowa lamówka i pleciony w warkocz pasek połyskujący przy każdym kroku, delikatnie ją rozświetla.
Do tego bawełniana koszulka również z koronką wokół dekoltu i pach i zapinane wokół kostki płaskie buty z kolorową plecionką na przedzie.
A na szyi spory wisior z koralików i metalu.
     Jakby zamiast wygodnej bawełny wbić się w obcisłą gorsetową bluzeczkę z ferią koronek, kwiatów i falbanek  i długie rękawiczki, to wyszłoby coś na wzór secesyjnej kreacji z końca XIX wieku :). Tak mi się skojarzyło gdy spoglądając na to zdjęcie, zdałam sobie sprawę, że jest ono wykonane na schodach pewnej secesyjnej kamienicy.


o rany, na tej ostatniej fotce wyglądam jakbym całe dnie spędzała na solarium, a ja w rzeczywistości taka bledziocha jestem

spódnica - Fashion Fame; koszulka - Papaya; buty - sklepik osiedlowy; wisior - India Shop

1 komentarz:

Witam Cię gościu miły w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania.