czwartek, 9 września 2010

na ludowo…

     wykorzystuję ostatnie słoneczne dni, delektuję się wciąż jeszcze soczystą zielenią traw i delikatną fakturą brzozowych liści.
Pstry, pstryk i wszystko mam w pamięci komputera.
I gdy nadejdą zimne dni, gdy mróz pokryje drzewa i krzewy lśniącym szronem, gdy po trawie nie będzie już śladu - zajrzę tu ponownie…


     Celtowie wierzyli, że człowiek pochodzi od drzew, które swoich podopiecznych otaczają specjalną ochroną, odganiają zły los, uczą i wspierają w chwilach rozterki.
I według nich moim drzewem urodzeniowym jest bluszcz – ale cóż ja poradzę, że lubię brzozy?


     W pewnej starej książce wyczytałam, że brzoza uznawana była za drzewo kosmiczne. Symbolizuje życie, nowy początek, wiosnę, łagodność, wdzięk, miłość, radość i czystość. W Rosji była symbolem wiosny i młodych kobiet, a zasadzona w pobliżu domu miała zwabić duchy opiekuńcze. Powierniczka, pełna pozytywnej energii, nieco tajemnicza i nostalgiczna. Chociaż brzozowe rózgi miały już zdecydowanie inną symbolikę ;)


     Moje dzisiejsze „barwy” przypominają kolory tego urokliwego drzewa. Długa, jedwabna spódnica, biodrówka, w kształcie trapezu w kolorze ciemnej oliwki z dekoracyjnym motywem drobnych białych kwiatków przypomina nieco brzozową korę. Delikatna, przewiewna i niesamowicie wygodna. Idealna na letni spacer, wyjście na zakupy a nawet do pracy.


     Do tego równie wygodny biały, bawełniany t-shirt i oliwkowa koszulka z dekoltem wykończonym o kilka tonów jaśniejszą koronką. Koronka ma kolor niemal identyczny jak kolor bazowy spódniczki - czego, mimo licznych zabiegów, niestetyna nie potrafiłam uwiecznić na zdjęciach! Zresztą jeśli chodzi o kolory, to te oliwki w rzeczywistośc są "bardziej oliwkowe" ;)
     A na szyi – no właśnie, a cóż to takiego?? Dłuuugi sznur słonecznych korali – prezent od przybranej babci sąsiadki. Przeleżały samotnie w szufladzie ładnych parę lat zanim ujrzały światło dzienne. Sentymentalna pamiątka w ludowym stylu - moje „babcine” korale sprzed ćwierć wieku.

Spódnica – DIY; t-shirt -Topshop ; koszulka - Papaya; korale – vintage


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam Cię gościu miły w moim małym wirtualnym świecie. Serdecznie dziękuję za każdy pozostawiony ślad Twojej tu obecności... Jeśli spodobał Ci się mój blog serdecznie zapraszam Cię do obserwowania.